Home


Seminarium PDF Drukuj Email
Czy nowatorski dorobek Andrzeja Bączkowskiego jest jest dziś ważną częścią życia publicznego? Czy i jak kontynuujemy prace, które on rozpoczął? 7 listopada, w 15. rocznicę śmierci Bączkowskiego, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się seminarium zorganizowane przez Fundację im. Andrzeja Bączkowskiego poświęcone jego spuściźnie.

Współpracownicy i przyjaciele Bączkowskiego, naukowcy, intelektualiści, związkowcy dyskutowali w czterech panelach, obejmujących obszar działania Bączkowskiego: politykę, prawo pracy, dialog społeczny i system emerytalny.

- Andrzej, gdyby żył, miałby dziś 56 lat i byłby jednym z najbardziej aktywnych "pięćdziesięciolatków plus", dawałby nam wzór zaangażowania, powściągania emocji, służby publicznej bez względu na miejsce, w którym aktualnie pracowałby – mówił Michał Boni, prowadzący spotkanie.  

W panelu poświęconym polityce Barbara Labuda i Henryk Wujec zastanawiali się, czy możliwe są dziś działania publiczne w "andrzejowym duchu". Czy Baczkowski jest postacią anachroniczną: o ile bowiem istotą jego polityki było rozwiązywanie konfliktów w drodze dialogu, o tyle dzisiejsza polityka żywi się konfliktem, a nawet go generuje. Henryk Wujec postulował, by stworzyć bliski Bączkowskiemu kanon wartości w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.

W panelu poświęconym prawu pracy Jacek Męcina z PKPP Lewiatan i Tadeusz Chwałka z Forum Związków Zawodowych dyskutowali o tym, czy i w jakim zakresie należałoby zmieniać Kodeks pracy, który Baczkowski w 1996 roku zrewolucjonizował i dostosował do wyzwań transformacji.

Prof. Juliusz Gardawski, laureat Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego za 2011 rok, Henryka Bochniarz, Jakub Wygnański i Zbigniew Kruszyński zastanawiali się nad miejscem i rolą dialogu społecznego w dzisiejszej Polsce. Dziś dialog przestał być instrumentem wprowadzania zmian, bowiem dogadywanie się zastąpił konflikt. Konieczna jest zmiana instytucji, która usprawni dialog społeczny. To szczególnie ważne w obecnej skomplikowanej i pełnej wyzwań sytuacji Europy i świata. Bączkowskiemu udało się zbudować fundament społecznego zaufania i nie możemy tego zaprzepaścić – mówili dyskutanci.
 
W panelu poświęconym reformie emerytalnej Agnieszka Chłoń-Domińczak, Elżbieta Suchocka-Roguska i Ewa Tomaszewska zastanawiały się, jakie konieczne zmiany czekają system emerytalny, którego reforma była dla Bączkowskiego jednym z najważniejszych wyzwań i której nie zdążył już dokończyć. - Baczkowski zbudował system rozwiązań, które obowiązują dzisiaj i na których można dalej budować – mówiły. 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powiedzieli o Andrzeju:

Michał Boni
- Smutno, że Andrzeja teraz z nami nie ma. Wszyscy w tamtych czasach ciężko pracowaliśmy, ale jego pasja, pracowitość, rzetelność, przeszły do legendy. Był wzorem człowieka i urzędnika, który rozwiązywał konkretne, szalenie trudne problemy, traktując działalność publiczną jako służbę, a pracę ministra – jako misję.

Henryk Wujec
- W stanie wojennym, w latach 80., dzięki Solidarności ujawnili się ludzie niezwykle wartościowi, którzy się wspaniale sprawdzili w pierwszym okresie przebudowy państwa, traktując to, co robią, jako misję, a nie drogę do kariery. Jednym z takich ludzi, odkrytym diamentem – był Andrzej.

Bogdan Zdrojewski
- Byłem pierwszym laureatem nagrody, zaskoczonym tym zaszczytnym wyróżnieniem. Pamiętam swoje wrażenia: z jednej strony ogromny szacunek dla wzoru, jakim w życiu publicznym był Andrzej Bączkowski oraz dla jego wysiłku, z drugiej – pamięć o ciężkiej przeprawie z powodzią, uzasadnieniem nagrody.