Home


Uroczyste wręczenie Nagrody PDF Drukuj Email
Uroczystość wręczenia Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego laureatce za rok 2008 – Agnieszce Chłoń-Domińczak – odbędzie się 17 marca o 18.00 w siedzibie redakcji "Rzeczpospolitej" w Warszawie. "Rzeczpospolitej" jest patronem medialnym Nagrody.

Jak co roku obecni będą politycy, działacze organizacji pozarządowych, dziennikarze, ludzie związani z polityką społeczną i swoimi działaniami wspierającymi dialog społeczny ponad podziałami politycznymi. Werdykt w imieniu Kapituły odczyta jej przewodniczący Michał Boni, a Nagrodę wręczy Mateusz Bączkowski, syn Andrzeja. Nagrodę – bryłę z kryształowego szkła ozdobionego złotym laurem – przygotowuje jak co roku znany rzeźbiarz Marek Moderau. W drugiej części spotkania odbędzie koncert Antoniny Krzysztoń.

Przypomnijmy, że wybierając Laureata Kapituła Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego jednogłośnie uznała, że Agnieszka Chłoń-Domińczak ma niezwykle wysokie kwalifikacje, które łączy z wielkim zaangażowaniem w realizację przedsięwzięć ważnych z punktu widzenia dobra publicznego. Jej profesjonalna postawa była dostrzegana i doceniania przez kolejne rządy reprezentujące różne opcje polityczne. Wprowadzanie ważnych zmian w sferze społecznej z poszanowaniem zasad dialogu społecznego w szczególny sposób spełnia standardy prowadzenia polityki społecznej i służby publicznej wyznaczone przez Andrzeja Bączkowskiego.

Agnieszka Chłoń-Domińczak związana jest z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej  od 1997 r. Od samego początku pracowała w zespole zajmującym się opracowaniem koncepcji i wdrożeniem reformy emerytalnej. Obecnie jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powiedzieli o Andrzeju:

Michał Boni
- Smutno, że Andrzeja teraz z nami nie ma. Wszyscy w tamtych czasach ciężko pracowaliśmy, ale jego pasja, pracowitość, rzetelność, przeszły do legendy. Był wzorem człowieka i urzędnika, który rozwiązywał konkretne, szalenie trudne problemy, traktując działalność publiczną jako służbę, a pracę ministra – jako misję.

Henryk Wujec
- W stanie wojennym, w latach 80., dzięki Solidarności ujawnili się ludzie niezwykle wartościowi, którzy się wspaniale sprawdzili w pierwszym okresie przebudowy państwa, traktując to, co robią, jako misję, a nie drogę do kariery. Jednym z takich ludzi, odkrytym diamentem – był Andrzej.

Bogdan Zdrojewski
- Byłem pierwszym laureatem nagrody, zaskoczonym tym zaszczytnym wyróżnieniem. Pamiętam swoje wrażenia: z jednej strony ogromny szacunek dla wzoru, jakim w życiu publicznym był Andrzej Bączkowski oraz dla jego wysiłku, z drugiej – pamięć o ciężkiej przeprawie z powodzią, uzasadnieniem nagrody.