Home


Kapituła Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego postanowiła przyznać nagrodę za 2007r.
12.10.2008.
Kapituła uznała, że Pani Anna Streżyńska, obecnie prezes Komunikacji Elektronicznej. Nieodłaczną częścią wspomnień o "Bączusiu" jest pamięć o jego szacunku dla drugiego człowieka. Andrzej Bączkowski uważał, że w najtrudniejszej sytuacji, w najgorszym sporze, zawsze można znaleźć rozwiązanie - dobre dla dwóch, a nawet trzech stron konfliktu - i jednocześnie dobre dla Polski.
 
Zobacz zdjęcia z wręczenia nagrody w ubiegłym roku.
13.10.2008.
Nieodłaczną częścią wspomnień o "Bączusiu" jest pamięć o jego szacunku dla drugiego człowieka. Andrzej Bączkowski uważał, że w najtrudniejszej sytuacji, w najgorszym sporze, zawsze można znaleźć rozwiązanie - dobre dla dwóch, a nawet trzech stron konfliktu - i jednocześnie dobre dla Polski.
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 31 - 32 z 32
Powiedzieli o Andrzeju:

Michał Boni
- Smutno, że Andrzeja teraz z nami nie ma. Wszyscy w tamtych czasach ciężko pracowaliśmy, ale jego pasja, pracowitość, rzetelność, przeszły do legendy. Był wzorem człowieka i urzędnika, który rozwiązywał konkretne, szalenie trudne problemy, traktując działalność publiczną jako służbę, a pracę ministra – jako misję.

Henryk Wujec
- W stanie wojennym, w latach 80., dzięki Solidarności ujawnili się ludzie niezwykle wartościowi, którzy się wspaniale sprawdzili w pierwszym okresie przebudowy państwa, traktując to, co robią, jako misję, a nie drogę do kariery. Jednym z takich ludzi, odkrytym diamentem – był Andrzej.

Bogdan Zdrojewski
- Byłem pierwszym laureatem nagrody, zaskoczonym tym zaszczytnym wyróżnieniem. Pamiętam swoje wrażenia: z jednej strony ogromny szacunek dla wzoru, jakim w życiu publicznym był Andrzej Bączkowski oraz dla jego wysiłku, z drugiej – pamięć o ciężkiej przeprawie z powodzią, uzasadnieniem nagrody.